czwartek, 16 lipca 2015
Za 4 dni chemia...
Nie wychodziliśmy na dłuższe spacery a na krótkich dystansach w domu, Adaś nie utyka. Od wtorku do soboty, powinniśmy być w GOSH na obserwacji endokrynologicznej oddziału Kingfisher. Zadzwonili ze szpitala ale odmowiliśmy. Nie mamy incydentów z gorączką, czuje się dość dobrze i dokąd nie wiemy jaki bedzie wynik rezonansu, nawet gdyby wyniki endokrynologiczne nie wyszłyby w normie, nie wdrożonoby leczenia. Nie będziemy go narażać na kolejne traumy, jeszcze przed rezonansem a ten ma odbyć się w tygodniu, gdzie Adaś skończy 4 latka. W 24 tygodniu podawania chemii od marca, w poniedziałek przypada 20 tydzień...
W niedziele mamy uroczysty dzień w hospicjum, z meczem piłkarskim, na którym będziemy całą rodziną. W poniedziałek kolejny wlew, po którym ma być odpowiedz guza lub jej brak...
WYNOCHA RAKU Z NASZEGO ŻYCIA!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz