piątek, 24 lipca 2020

Więcej...

Otrzymaliśmy wczoraj raport rezonansu, ale potrzebowaliśmy chwili, by się nie rozsypać. To, co w ostatnim rezonansie zaczęło świecić, dzisiaj świeci mocniej i ma tendencję wzrostową. Kwestią przy tych wieściach nie jest to, czy zaczniemy leczenie, tylko kiedy. Kiedy będzie na to najlepszy czas, gdy już gorsze wkracza a nie będzie łatwiej. Będzie trudniej...
Wiedzieliśmy, że ten czas kiedyś nastąpi. Regres, stabilizacja nie jest synonimem wyleczenia, a walka z guzem mózgu w swoim falowym przebiegu, ma okresy ciszy.
3 lata, w których uczyliśmy się znowu normalności na drodze ulgi między rezonansami, by z kolejną falą wykańczać psychicznie wracając do starych lęków. Nie otrzymalibyśmy lat ciszy, gdyby nie wcześniejsze leczenie. Będziemy walczyć o więcej....
W poniedziałek mamy wideokonferencje z onkologiem, wciąż nie odbywają się wizyty w czasie pandemii.
I znowu lista marzeń do spełnienia, lista wytchnień, zastrzyków energii i źródeł szczęścia z nadzieją na wygrywanie....tylko Rycerz w tej walce starszy niż 3 latek.


Ktokolwiek chciałby wesprzeć Adaśka
*Fundacja AVALON – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym
BGŻ BNP Paribas
62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
z dopiskiem Undro, 5091

*Konto PayPal Charity jako: M.INDIVIDUAL
mundro@hotmail.co.uk



środa, 15 lipca 2020

Prostowanie ścieżek

Upchać 2 miesiące w kilka zdań.

Wczorajszy incydent.
Gdy odbywa się zdrowienie powyborcze, gdy znajomi próbują forsować swoje absurdalne opinie o koronawirusie lub szczepieniach. Zwolennicy pewnych teorii, prezentują je w różnym natężeniu, w odjechanych treściach kompromitujących ich samych, poprzez edukowanie się na stronach, które dość często na dezinformacji, pseudonauce i pseudomedycynie zarabiają.

Takie teorie mają podatny grunt w wielu "dobrych", niewinnych osobach.
Nie posiadając wiedzy w tematach medycyny, tej szczegółowej medycyny, epigenetyce, różnych mechanizmów zależności, by coś mogło funkcjonować lub nie i dlaczego mogłoby a nie działa, i ta intuicyjna bez wiedzy ocena, trafia na podatny grunt braku ufności do wielu instytucji, lekarzy szczególnie. Te teorie zyskują niemal duchowy wymiar. Trudno być mistrzem w rozpoznawaniu mitów, ale gdy padają słowa:
"jesteś zmanipulowana",
 po głębszym zastanowieniu powiem, że tak i bardzo żałuję, że wiele rodzin, nie zostało zmanipulowanych przez lekarzy, przez to od lat wciąż jestem świadkiem drastycznie pogarszanych prognoz. Zmanipulowanie przyniosło konkretne opcje dla Adasia i przynosi konkretne opcje wielu dzieciom walczącym o życie. Mogłabym nawet pokusić się o stwierdzenie, że każdy z nas jest przez kogoś zmanipulowany i droga wiedzy w tej manipulacji jest właściwa.
 Światem nie rządzą proste mechanizmy i moim życzeniem byłoby, by pseudonauka trafiła na stałe do kanonu edukacji od najmłodszych lat. To chyba sposób, byśmy w przyszłości nie padali ofiarami szarlatanów oferujących „cudowne terapie”, fars totalnej biologii, alternatywnych rzeczywistości, bo za zasłoną tych teorii i tajnych układów, kryją się całkiem przyziemni manipulatorzy ze swoja wielowarstwową internetową mitologią pełną fałszywych źródeł i wyrwanych z kontekstu, czy dawno już obalonych twierdzeń naukowych.

We współczuciu dla dziecka, które wspiera, nadawać sobie prawo bycia agresorem. Przez rzeczy, w które wierzy, poza wyborami niosącymi odpowiedzialność, wymagać od rodzica tego dziecka w szyderczym tonie poparcia dla pseudonauki. Antywartości fanatycznych wyznawców z brakiem szacunku dla odmiennego światopoglądu, który nie rozróżnia granicy, gdzie jest dyskusja a gdzie napaść.
Abstrahując entuzjazmowi agresji, z jaka niektórzy piszą komentarze, ale stuk-puk, ta ja, mama Adaśka, która napisała wczoraj, że jedzie jutro na testy covid, by w piątek odbył się rezonans, wiec jeśli "musisz, bo się udusisz", poza słowami powodzenia, wypluwać bezdusznie w mój dzień, wystarczająco rozbrajający przez oczekiwanie, moja granica tolerancji na forsowanie tych teorii się kończy. Litości i powagi- zabrakło kultury w autorytarnym, nie znoszącym sprzeciwu przejawie dobroci uświadamiania..

Wiele lat temu, był czas wątpliwości związanych z odczynem poszczepiennym po 3 szczepieniu Adasia, który został zarejestrowany w UK.
Krótki czas, gdy STOP NOP z historii Adasia uczyniło przedmiot uwagi i potwierdzeń dla swoich tez. Gdy uczulenie na gentamycynę w czasie chemioterapii, ujawniło uczulenie Adasia na aminoglikozydy, dało to jasność przyczyn wcześniejszych sytuacji dla nas, ale nie dla obserwujących, którzy nie zauważyli, że nie jestem antyszczepionkowcem. Nie kwestionuję osiągnięć współczesnej medycyny jakim są szczepienia i tylko medycyna konwencjonalna porusza się na płaszczyźnie naukowo udowodnionych rezultatów leczenia. Profil pani Sochy jest wśród moich blokad na głoszone bzdury i inne spiskowe twierdzenia równe Ziębie, Czerniakowi, czy Jaśkowskiemu. W ferworze cykli chemii, pochylać się nad tematem szczepień dalej, gdy inne na uwadze priorytety, uczyniło temat mniej ważny. Zapomnianym na tym blogu na 4 lata.

Nie, Adaś nie ma guza mózgu z powodu szczepień.
Nie, Adaś nie jest dalej szczepiony, z powodu uczulenia na gentamycynę i neomycynę, potwierdzoną dokumentacją przebiegu reakcji alergicznej, a nie wizją czipowania, roznoszonych w strzykawce nowotworów i depopulacji. Otrzymał w czasie chemioterapii swoistą immunoglobulinę ludzką przeciwko ospie, na 10 dni przed kolejna operacją. Nie każde dziecko może być szczepione, są przeciwwskazania. Nie mylmy dobrowolności szczepień, z postawą anty.
Znak równości czynię między irracjonalnymi twierdzeniami antyszczepionkowców a powielanym mitem , że chemia zabija, nie leczy. Udowadniać mamie dziecka, które walczyło o życie i bronią w ręku, były trafne decyzje lekarzy, serią nabojów z hipotezami, podważającymi tych lekarzy i ośrodki pomocne w leczeniu, które sprawdzają się i działają tylko w internecie, jest tak bardzo nie na miejscu, że znajomi stają się nieznajomymi. Nie byli nimi wcale. To nie mój i Adaśka matrix.

owa św. Tomasza z Akwinu adekwatne
...
Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym lecz nie ponurym, czynnym, lecz nie narzucającym się.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień, w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.

Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej zachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają mi się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.

Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno mi wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy - to jedno ze szczytów osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach :)

2 miesiące
-kilka bólów głowy
-kilka nudności
-wiele krwotoków z nosa, już zaopiekowani lekami
12 tyg izolacji dla Adasia minęło, skrajności nikomu nie służą.
Ogródek -park, ogródek -park. Nauka.
Szczęściarze, że Grays nie leży daleko od morza.

















Miesiąc temu powinien odbyć się rezonans. W czasie pandemii niestety nic nie funkcjonuje dobrze. 
Byliśmy dzisiaj w GOSH, wykonano testy na Covid RT-PCR, by w piątek mógł odbyć rezonans.
Niestety nie odbędzie się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie ma zgody na sedację przy tikach Adasia, tylko na narkozę ogólną z intubacją. Próbowaliśmy zmienić tę decyzję. Jesteśmy znowu pełni obaw, nie mamy wyjścia niż poddać się procedurom, jakie są dostępne, gdy szpital pracuje na wyjątkowo innych obrotach. 
Nie wiemy, co dzieje się w głowie Adasia. Staram się zamienić strach na większe zaangażowanie w pomoc rodzinom z guzami mózgu, ale skąd samemu czerpać siły...   






sobota, 23 maja 2020

Eksperyment epidemiologiczny

Miało nie być o Koronawirusie.
Teorie spiskowe rozprzestrzeniają się szybciej niż wirus i trudno oddzielić wielu moim znajomym fakty od fikcji. Dokąd są rodzice wierzący, że witamina C potrafi leczyć raka, a suplementy mają moc większą niż chemioterapia, dotąd inne teorie, będą mieć się dobrze. Czy przez 5 lat naszego bycia na onkologii, rodzice, którzy rezygnowali z konwencjonalnej drogi ratowali swoje dzieci? Nie, żadne z nich. Skracanie czasu życia dziecka w komforcie braku toksyczności leczenia. Nie jest to winą rodziców. W internecie mamy antidotum i alternatywy na wszystko. Gotowe odpowiedzi. Kusząca droga na skróty. Dla zaistnienia teorii spiskowej, jest jednak potrzebna podatność na nią. Gdyby tylko zaniedbania w czasie edukacji, powodowały, że nie wiemy jak odróżnić zasłyszane opinie od wiarygodnych przekazów ale wykształceni łapiemy bakcyla w cyfrowym DNA, prawdziwego zalewu nieprawdziwych informacji. Youtube również może być źródłem, oczywiście przy dokonaniu selekcji miedzy merytorycznym kanałem a rewelacją o czipowaniu. Teorie spiskowe to formy interpretacji, które modelują rzeczywistość, tylko czy na pewno rzeczywistość, którą rozumiemy i czy to nasza rzeczywistość. Moje spojrzenie na leczenie nowotworu, również zdecydowanie różniło się zanim diagnoza zaistniała w naszym życiu tak blisko. Wieści o sztucznej pandemii, by zmusić nas do posłuszeństwa wprowadzając drakońskie przepisy ,ograniczające prawa obywatelskie. Najbardziej absurdalne twierdzenia, mają swoich zwolenników aż trudno w to uwierzyć, a jednak...



Najłatwiej obrazować mogę podając przykłady z własnej przestrzeni, leczenia nowotworu, gdzie ścierają się opinie ekspertów. Neurochirurdzy, którzy orzekają o braku możliwości resekcji a inni "eksperci"czynią. Gdzie onkolodzy, nie kierują rodzin w stronę największych szans na wygrywanie w danym typie guza, tylko na podstawie swoich wewnętrznych, przekonań głoszą sprzeczne z danymi opinie. Patomorfolodzy czyniący błędy w rozpoznaniach, które są pieczęcią dla protokołu leczenia.
Można być skołowanym. Przecież każdy z nich jest ekspertem.
Niestety dokąd pseudonauka znajduje sobie ciepłe miejsce w opcjach leczenia, również polecana wśród lekarzy, dotąd absurdy będą znajdować konsumentów.
Dlaczego w żadną z teorii na temat wirusa nie wierzę ? Ponieważ traktować globalny dramat tego roku roku jako jedną wielką manipulację, jest też dramatem. Ponieważ obok doświadczeń nowotworu, moja rodzina znajduje się w tym gronie nieszczęśliwców, gdzie obok frontu walki z nowotworem, pracujemy w zawodach, które znajdują się na pierwszej linii frontu w walce z Covid19.

Doświadczając, nie stać mnie na dylematy twierdzeń, że to ściema. Wątpię czy ktokolwiek, kto jednak znał ofiarę mającą życie przed sobą, pokusi się o żarty i lekceważenie.
Tak panuje bałagan. Czas oczekiwania na testy, jest niemożliwy, można wymieniać grzeszki rządzących, niespójności.
Brytyjska odporność stadna była satyrą, ale konkrety- Czy znacie kogoś w swoim otoczeniu, kto zachorował na COVID-19. Czy znasz kogoś, kto zmarł na Covid ? Nie wiem ile już osób zadało mi to pytanie. TAK. TAK. Proste powiedzenie, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Obejrzenie filmu z listą ofiar, tylko w samym UK, zajmuje 88 h.

Z szacunku do ofiar zamilcz, nie produkuj bzdur. Albo nazwij mnie zamkniętym umysłem.
Oczywiście, że będą straty, na każdej płaszczyźnie. Przecież nigdy nie ma"jakoś to będzie", a algorytmu na tę sytuacji nikt nie ma. Kalkulacja korzyści i ryzyka populacyjnego z uwzględnieniem kosztów gospodarczych jest częścią planu walki z pandemią. Cele walki z wirusem, zmieniają się wraz z rozwojem sytuacji. Najpierw starano się epidemię całkowicie powstrzymać, zdusić w zarodku. Kiedy wiemy już, że nie da się jej zatrzymać, celem stało się późnienie wzrostu zachorowań, powstrzymując tsunami ciężko chorych trafiających w jednym czasie do szpitali. Dzisiaj po groteskowym podejściu do pandemii w UK, mamy fatalistyczne wieści. Czy znacie inny sposób niż bycie ostrożnym.
Wiec o ostrożności słów kilka.
W leczeniu nowotworu i pojawieniu się gorączki, stosuje się zapobiegawczo w czasie neutropenii antybiotyki. Kluczowe jest rozpoczęcie leczenia przeciwbakteryjnego o szerokim zakresie tak szybko, jak to możliwe, w celu zmniejszenia ryzyka zgonu i poważnych powikłań. W tym czasie pacjent jest izolowany. Stosuje się ocenę ryzyka, pomimo braku faktycznego zakażenia, bo tylko u 30% pacjentów z gorączką neutropeniczną, udaje się klinicznie udokumentować zakażenie. Rokowania u chorych z bakteremią nie są dobre i śmiertelność wynosi nawet 18 %. Co to oznacza, że na 10 chorych 2 nie uda się przeżyć.  Czy to znaczy, że mając te dane opieramy się na przypadku, komu się uda czy na działaniach, by się udało. Nie jest tak źle, przecież 8 osób przeżyje. Ale ryzyko zgonu, dotyczy wszystkich 10.  Adaś przeszedł tę procedurę w czasie leczenia 7 razy, ale tylko raz faktycznie udokumentowano bakteremię. Czyli przechodząc 6 razy bez posiewu potwierdzającego zakażenie, mogliśmy nie poddać go kolejny raz procedurze izolacji i antybiotykoterapii, jako profilaktyce. Antybiotyk nie cukierek. 7 raz mógł być tragiczny.
Ocena ryzyka to również koszty.
Koszty hospitalizacji, koszty izolacji. Koszty-bo ktoś z rodziny musi zamknąć się z chorym dzieckiem w izolatce-nie pracuje. Ja zamknęłam się z nim na prawie 2 lata leczenia.
Dla bliskich, jesteśmy zdolni do największych poświeceń.
Oceńmy ryzyko sytuacji z Koronawirusem u obcych ludzi.
Możemy stosować prewencje, zbyt mało przecież wiemy o wirusie, czyli jak potoczy się sytuacja w danym kraju, zdrowo rozsądkowe podejście. Możemy przyjąć od początku zasadę lekceważenia życia ludzkiego. Eksperyment epidemiologiczny na niesłychaną skalę, w którym niepoznany do końca patogen, szalałby bez przeszkód. Kto powiedział, że w takich warunkach życie gospodarcze toczyłoby się normalnie. Ludzie trafiając do szpitali, nie byliby w stanie pracować, trudna do przewidzenia skala, gdy wszyscy zaczęliby chorować w bardzo krótkim czasie.
To niełatwy rachunek a komfort, że to nie my podejmujemy decyzje, pozwala tworzyć i tworzyć, ale gdybyś to musiał być Ty...



Dzisiaj powinniśmy być w Polsce. Od sierpnia każdy detal dopieszczany, by raz w roku przytulić się do rodziców a wnuki do dziadków. Sytuacja niepewna z Adasiem, daje powody do niepewnego jutra. Jest jednak wiele rodzin w gorszej sytuacji niż nasza. Kilka zdarzeń w moim życiu, skutecznie zminimalizowały tęsknotę za tym, by czuć dyskomfort z niepowodzeń dnia dzisiejszego, gdy wciąż jest nadzieja na jutro.



więc...

liczone dni do wyjazdu do Polski minęły, liczymy teraz do urodzin, wspominając poprzednie.


Czekamy na wieści z GOSH,  uczymy się, łapiemy pająki i w rozstawionym namiocie na ogrodzie, mamy namiastkę dobrego.

.














 Życzymy wszystkim jutra...


sobota, 2 maja 2020

Maj miesiącem świadomości walki z guzem mózgu -Nasz Maj

Różową wstążkę znają wszyscy - symbol walki z rakiem piersi. Walka z guzem mózgu, to smutna szara wstążka.
Maj miesiącem dedykowanym guzom mózgu, jest szansą na okazanie wsparcia naszym wojownikom. Guzom mózgu nie można zapobiec, dlatego niech to będzie miesiąc świadomości i nadziei, bo nikt nie może walczyć sam!💪🎈
Co musisz wiedzieć o guzach mózgu?

-że, są liderem wśród dziecięcych nowotworów
-że guz mózgu, to nie tylko glejak
-że przewyższyły w śmiertelności białaczkę
-że często ceną przetrwania agresywnego leczenia, są problemy zdrowotne przez resztę życia
-że niepełnosprawność nie jest wypisana na twarzy, może być ukryta w problemach z pamięcią, w zaburzeniach poznawczych, emocjonalnych i trudnościach psychospołecznych
-że nie ma dróg na skróty w leczeniu guzów mózgu, nie istnieją więc terapie alternatywne leczące guzy


ALE.... musisz też wiedzieć

-że są guzy mózgu, z którymi można wygrywać
-że postawiona diagnoza nie jest rychłym wyrokiem śmierci dla Twojego dziecka
-że wobec nieustannych postępów w dziedzinie wiedzy medycznej i terapii nowotworowych, coraz więcej dzieci żyje dłużej, mając "normalne"życie
-że nikt nie powinien walczyć sam, dlatego rodziny dzieci walczących mogą uzyskać wsparcie i pomoc na grupie"Guzy mózgu u dzieci".

Najważniejsze...

-to nie my walczymy, tylko nasze dzieci, wiec jeśli masz już dosyć rzeczywistości rakowej, czujesz zmęczenie, osłabienie, patrzysz pesymistycznie w przyszłość, narzekasz, to tak...jakbyś wyciągał wtyczkę do prądu mocy swojego dziecka.
-nie zarażaj dziecka swoim strachem i niepewnością jutra
-nigdy się nie poddawaj, nawet jeśli na końcu drogi nie stoi zdrowie, bo bezcenny jest czas jaki wypełniliście po brzegi budując szczęśliwe dni i wspomnienia. Niech komfort dziecka, będzie dla Ciebie drogowskazem.



czwartek, 23 kwietnia 2020

Kiedy gonił ją, to czuł, że będzie sam...

Przyjaciele Adasia 🙂
Zapraszamy Was serdecznie na premierę najnowszego singla Matt Smok 🎸🎙🎶
Promującego pierwszą solową płytę " Labirynt Życia" 💿
Pamiętajcie, że Adaś otrzymuje 1% od każdej sprzedanej płyty - śmiało więc udostępniajcie gdzieś tylko możecie 🖖💓
Dziękujemy Matt, śpiewający "pozytywny wariacie"‼️💪

niedziela, 19 kwietnia 2020

Poczekalnia

Oswajamy czekanie. Gdybyśmy wiedzieli, że czekanie przyniesie tajemnicę dobrego czasu, czekalibyśmy z uśmiechem na ustach. Czekamy z niepokojem, tak jak niepokojące jest nowe wzmocnienie i czy bez wzrostu guza jest złowieszcze...na to pytanie niestety onkolog nie odpowie, bo nikt wróżką nie jest. Jest w miejscu nieoperacyjnym. Reszta sekwencji pokazuje tornado a nie głowę Adasia. Musimy powtórzyć rezonans, ale do Great Ormond przyjmowane są teraz nagłe przypadki i planowe zabiegi wysokiego ryzyka, czekanie zatem kolejnych 10 tyg na tel z GOSH, że już możemy przyjechać. Dostaliśmy list od premiera -you must stay at home. Tak czynimy.






Wszystkie zaplanowane wizyty, odbywają się teraz telefonicznie. Rozmawialiśmy więc z onkologiem, z pediatrą z Child Development Center. 4 maja odbędzie się rozmowa z endokrynologiem. Niestety odwołana będzie wizyta 7 maja z okulistą. Również z fizjoterapeutą, by pobrać miarę na nowe buty ortopedyczne...


Mąż na pierwszej linii frontu z Covid19. Niestety nie mają wystarczającego equipment, by chronić się przed wirusem.
Taki czas...poczekalnia do lepszych dni..



niedziela, 5 kwietnia 2020

Nie ten czas

Budzisz się i jesteś zdrowy...nie dzisiaj..

Raport rezonansu mówi o nowym wzmocnieniu guza.
Znów jest aktywny.
Nie wiemy nic więcej a czas na to, najgorszy.


Jutro do południa dowiemy się co z nami dalej. Powiadomi nas onkolog telefonicznie, gdyż wszystkie wizyty face-to-face są odwołane. Aktualnie w Great Ormond walczy 8 dzieci z Covid19, 73 osoby z personelu są pozytywne a 318 innych pracowników przebywa na kwarantannie z powodu objawów u członków swoich rodzin. Rachunek ryzyka i korzyści jest trudny dla pacjentów onkologicznych. Z jednej strony pacjent może być narażony na wysokie ryzyko zarażenia i powikłań z tym związanych, z drugiej strony może być narażony na wysokie ryzyko rozwoju nowotworu, jeśli nie zostanie odpowiednio leczony. Lekarze muszą ocenić, czy plany leczenia należy rozpocząć zgodnie z harmonogramem, czy opóźnić, a jeśli tak, to na jak długo?Nie odbywają się planowe operacje, opóźniane jest wdrażanie leczenia na ile to możliwe, protokoły chemii dożylnej, zmienia się na doustne, takie wytyczne otrzymali lekarze. NHS określiło sześć poziomów priorytetowych. Pacjenci, którzy są gotowi na terapię z ponad 50% szansą na sukces, znajdują się na najwyższym poziomie a pacjenci, którym leczenie nie zapewni kontroli guza i przedłużenia życia o ponad 1 rok, przypisuje się najniższy priorytet. Sieje się niepowagę w słowach, że wirus to wyłącznie panika, kłamstwo, nic groźnego, bo przecież ludzie umierali i umierać będą a my uczestniczymy w machinie spisku, Oczywiście, te dwie zdrowe pielęgniarki w UK, które odeszły z powodu Covid19, 36 letnia Areema Nasreen, która pracowała na oddziale ratunkowym i 39 letnia Aimee O’Rourk, obie zostawiając troje dzieci, mogły przecież zginąć w wypadku, albo poślizgnąć się na skórce od banana 🤦‍♀️ Może również nie jest ważna śmierć 55-letniego Amged El-Hawrani, specjalisty laryngologa, albo innego GP z Southend, czy 13 latka, 19 latka i wczoraj śmierci 5 latki, śmierci czyjejś mamy, siostry, brata, dziadka, syna, jeśli % zgonów globalnie to wciąż niewiele albo nawet niewiele znaczy wciąż te 4, 934 zgonów w UK, ale ryzyko dla nikogo nie wynosi 0 !!
Tym się różni pierwsza linia frontu, od mieszkania, domu, pokoju, miejsca skąd nie musisz wychodzić, by nie narażać siebie i innych, tym, że nie robiąc nic, możesz zrobić wiele. Wszyscy stracimy, ktoś straci pracę, majątek, ktoś straci życie...
Resztę dopowiedzcie sami, mam nadzieję w rozumieniu naszej sytuacji, oby nigdy nie była Waszą. Na wojennej ścieżce znowu, więc zdjęcie Adaśka idealnie wkomponowuje się w nastrój.
Dobrej nocy
Zdrowia
Przetrwania
Spokoju