poniedziałek, 11 września 2023

Niedelikatnie


Minione miesiące pod hasłem "nie wszystko jest takie na jakie wygląda". 

Czyli ubieramy g...no  w złote papierki. Wybaczcie ordynarność. Wulgarny jest guz, który zabiera wszystko. Wulgarni są ludzie, którzy pod maską empatii i grania ofiary, sprzedają swoją prawdę. 

I guzy i kłamstwo, muszą trafić na podatny grunt, by się karmić, odżywiać, rozprzestrzeniać. Najwna nadzieja, że są tu wygrani. Wygranym jest komfort obojętności na zakrzywioną rzeczywistość toksycznych ludzi, wygraną jest wiedza o guzie i kroki, bez iluzji, że coś wydarzy się samo, że los potraktuje nas łagodnie. 

Dlaczego miałby to uczynić. Wystarczy zła, krzywd, martyrologii naszego narodu, by wiedzieć że w życiu jest czas na wszystko, choćbyś był najlepszym człowiekiem jaki widział świat.

Jak mówi Kaja Kowalewska, trzeba umieć odróżnić deszcz od plucia a twarz od mordy. 

Odróżniam.

Lata walki z guzem, normalność po diagnozie powoduje, że selektywna amnezja na złe wspomnienia nie otwiera starych ran. Nie kapią łzy, gdy wchodzę na oddział onkologiczny. Nie zostawiłam serca w ścianach oddziału i nie sączy się nic, mijając znajome sale ale wszystkie aspekty cierpienia Adama w czasie choroby, poczucia wstydu, w niepełnej sprawności fizycznej i umysłowej, daje beztrosce inną definicję. 

Progresja guzow. Great Ormond na 6 tygodni przekazuje nas pod opiekę University College Hospital w Londynie. Rozpoczynamy radioterapię. 
Niedelikatnie...
Przeżyć.  
Być szczęśliwym.


Be Brave synku.
To nie czas poddawać się. 



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz